Miłosz Zieliński

Miłosz Zieliński

26 października 2015, 02:16

Drifting z finałem w sądzie

Policjanci zatrzymali prawa jazdy młodym kierowcom po tym, jak urządzili sobie drifting na Starym Rynku w Bydgoszczy. Obaj mężczyźni za swoje postępowanie odpowiedzą przed sądem. Za popełnione wykroczenia grozi im do 5 tys. złotych grzywny oraz utrata prawa jazdy.

Tuż przed godziną 23 obsługa miejskiego monitoringu w Bydgoszczy zauważyła na Starym Rynku dwa samochody, czarne i srebrne bmw. Kierowcy nie zważając na przechodzące tamtędy osoby urządzili sobie drifting, a następnie odjechali. Informacja trafiła do dyżurnego policji, który poinformował patrole w służbie. Kamery monitoringu przez cały czas śledziły drogę przejazdu samochodów. Na ulicy Mostowej patrol „drogówki” próbował zatrzymać oba pojazdy, lecz kierowca jednego z nich - srebrnego bmw - zignorował sygnały dawane przez policjantów i odjechał.

Ucieczka nie trwała długo. Kierujący nie opanował pojazdu u zbiegu ulic Zygmunta Augusta i Langiewicza, gdzie zjechał na pobocze i uderzył w latarnię. Okazało się, że 18-latek posiada prawo jazdy od niespełna 10 dni, a jego samochód nie został dopuszczony do ruchu.

Policjanci przewieźli obu kierowców do komendy miejskiej. Sprawdzenia zarówno trzeźwości, jak i na zawartość środków odurzających w organizmie dały wynik negatywny. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy 18-latkowi oraz 22-letniemu kierowcy czarnego bmw w związku ze spowodowaniem zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Dodatkowo młodszy z nich odpowie za kierowanie pojazdem pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz spowodowanie kolizji. Za popełnione wykroczenia mężczyźni staną przed sądem, grozi im grzywna do 5 tys. złotych oraz utrata prawa jazdy.

KWP w Bydgoszczy / ig

Źródło: Policja