Redakcja PR

Redakcja PR

29 sierpnia, 06:00

Dzieci nie wiedzą, że mają wadę wzroku

Wady wzroku mogą pojawić się już we wczesnym dzieciństwie, zanim dzieci zdążą uzyskać świadomość, jak powinien wyglądać widziany obraz. W ten sposób wada wzroku podstępnie upośledza zdolności poznawcze i motoryczne dziecka, bardzo niekorzystnie wpływając na jego rozwój. Dlatego zadaniem dla rodziców jest zarówno odpowiednia troska o wzrok dzieci, jak i stała, czujna obserwacja, czy nie występują niepokojące objawy.

Najczęstszą wadą wzroku, według szacunków występującą nawet u 40% dzieci, jest krótkowzroczność. Tak jak u dorosłych oznacza ona, że obiekty znajdujące się w większej odległości widziane są jako niewyraźne i rozmyte. Nieskorygowana krótkowzroczność może istotnie utrudniać dziecku orientację w przestrzeni oraz naukę, jeśli np. znajduje się w zbyt dużej odległości od  tablicy szkolnej.

- Jeśli nasza pociecha za bardzo zbliża twarz do ekranu, książki lub zeszytu i mimo zwracanej uwagi nie potrafi się tego oduczyć, to może być sygnał, że mamy do czynienia z krótkowzrocznością. W przypadku takiego podejrzenia rodzice powinni niezwłocznie udać się z dzieckiem na badanie wzroku, ponieważ zbytnie przybliżanie się do obserwowanych przedmiotów i powierzchni może pogłębiać wadę, a także skutkować niewłaściwymi nawykami w kwestii postawy ciała – zwraca uwagę dr Robert Grabowski, Dyrektor Medyczny Vision Express Polska.

Inne objawy krótkowzroczności to m.in. mrużenie oczu, a także ich zmęczenie, na które dzieci mogą reagować częstym ich pocieraniem. W efekcie oko jest dodatkowo narażone na infekcję drobnoustrojami, które mogą znajdować się na dziecięcych dłoniach. Nieoczywistym sygnałem wad wzroku może też być niechęć dziecka do aktywności ruchowych i gier sportowych. Nieskorygowana wada sprawia, że dzieci czują się w nich niepewnie, a przez to nie chcą brać w nich udziału.

- Rozwojowi wad wzroku sprzyja nasz współczesny tryb życia. Wiele godzin spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach, skupiamy wzrok na ekranach komputerów i smartfonów. Dotyczy to także dzieci, i to już od najmłodszych lat. Ostatnio do okoliczności niesprzyjających wzrokowi dzieci dołączyła nauka zdalna. Zwłaszcza teraz warto więc zwrócić uwagę na stan wzroku naszych pociech. Dbajmy o to, by robiły odpowiednie przerwy w nauce czy w czasie rozrywki przed ekranem. Zachęcajmy do prostych ćwiczeń i do aktywności na świeżym powietrzu. A przede wszystkim pamiętajmy o regularnym badaniu wzroku, przynajmniej raz w roku – uczula dr Grabowski.

Kiedy dzieci widzą niewyraźnie, to ich nauka przebiega mniej efektywnie i wymaga od nich większego wysiłku. W rezultacie mogą być postrzegane jako mniej bystre niż są w rzeczywistości, a zaniedbana wada wzroku może mieć poważne, długofalowe konsekwencje dla całościowego procesu rozwojowego.

- Badanie wzroku i wybór okularów mogą być dla dziecka nowym, bardzo ciekawym przeżyciem. Współcześnie możemy bardzo precyzyjnie dobrać korekcję do konkretnych potrzeb dziecka. Coraz szerszy jest też wybór oprawek projektowanych specjalnie dla dzieci. Dzięki temu łatwo znajdą dla siebie coś interesującego i szybko przyzwyczają się do swoich nowych okularów. Przed samym badaniem, a następnie zakupem, zachęcam też do skorzystania z bezpłatnych materiałów poradnikowych i edukacyjnych dostępnych na naszej stronie  – radzi ekspert Vision Express.

Na stronie www.visionexpress.pl/porady najmłodsimogą skorzystać ze specjalnego poradnika „Za Optysiem krok w krok, by mieć dobry wzrok!” z zabawami sprawdzającymi jakość ich widzenia – przez wszystkie zadania przeprowadzi ich bohater marki, Optyś. Rodzice znajdą natomiast cykl porad, mówiących jak prawidłowo zadbać o wzrok dziecka. Ważne, by nie tylko bacznie obserwowali oni swoje pociechy, ale też w razie niepokojących sygnałów wykazali się otwartością i zrozumieniem. W żadnym wypadku nie wolno dać dziecku odczuć, że jego problem ze wzrokiem stanowi dla rodziców jakiś kłopot lub że czyni je gorszym od rówieśników. 

Źródło: Redakcja PR